Rys historyczny hodowli Barwnogłówki Poznańskiej
Opracował Maciej Koliński (GOŁĘBNIK nr 7 z 2006 roku)

Barwnogłówka Poznańska, pomimo skomplikowanej historii ziem, na których powstała, jest rasą polską.
Historia Barwnogłówki Poznańskiej jest jednak najczęściej opisywana w źródłach zagranicznych gdzie można znaleźć dużo ciekawych informacji: Lavalle (1905), Duringen (1906), Muller (1973), Will (1925), Fisher (1947). Okres zaborów na terenach Poznańskiego (od 1793) sprzyjał zainteresowaniu się hodowców niemieckich tą naszą rasą gołębi. Na tereny zaboru nastąpił dopływ krótkodziobych niemieckich gołębi rasy altstämmer i reinaugen, a obie te rasy posłużyły później do przekształcania Poznańskiej Barwnogłówki w gołębia krótkodziobego.
Jak opisuje w swojej książce o gołębiach krótkodziobych Horst Marks1), Barwnogłówka Poznańska występowała na terenach Poznania już w 1775, a nawet 1625 roku.
Uznając pracę hodowców niemieckich i ich ras gołębi w przekształcaniu Barwnogłówki Poznańskiej w rasę krótkodziobą, nie należy jednak zapominać o korzeniach tej polskiej rasy.
Również zamieszczone w literaturze niemieckiej opisy wyraźnie potwierdzają pochodzenie naszej barwnogłówki: "W każdym razie były sprzeczności w uznaniu Barwnogłówki Poznańskiej jako osobnej rasy, których podłoże w latach 20 naszego stulecia (XXw.przyp.autora) leżało przede wszystkim w motywach politycznych. Prawda została jednak przeforsowana i stąd nazwa Barwnogłówka Poznańska. Hodowla tej rasy była ponoć prowadzona w jej ojczyźnie już w XVIII w (Muller 1973). Will (TZ 50/1925) twierdził, ze istnieją dowody na to, iż już od 1775, a prawdopodobnie od 200 do 300 lat rasa ta była hodowana w dużych ilościach w Poznaniu i na jego przedmieściach..."1).
Horst Marks, wyraźnie podkreśla, cytując Lavalla, że Barwnogłówki Poznańskie wywożone były do dawnych Prus Wschodnich: "około 1900 roku były ponoć w wielu majątkach wielkie stada barwnogłówek we wszystkich barwach, a wśród nich nie było gołębi innych ras. Stąd, i w żadnym wypadku na odwrót, udawały się one do dawniejszych Prus Wschodnich".
Barwnogłówki Poznańskie przed przekształceniem ich w gołębia krótkodziobego doskonale latały i były popularne nie tylko w majątkach ziemskich: "Szczególnie murarze słynęli i słyną z tego, ze posiadają dobre barwnogłówki, które sprzedają w zimie, gdy są bezrobotni. Ceny za dobre ptaki są bardzo wysokie. Na Starym Mieście i na przedmieściach Poznania, było rzekomo wielu tzw. prostych ludzi, których dumą był lot pięknych barwnogłówek i nie przepadali oni za gołębiami innych ras. Rasa ta była znana również w innych miastach prowincji poznańskiej"1).
Opisy takie dotyczą jednak barwnogłówek, które wyglądem swoim odbiegały od obecnie hodowanych. Według Lavalla, był to gołąb grubokościsty, dłuższy w tułowiu, miał płaską głowę i długą czaszkę. Charakteryzował się on dużą witalnością, żwawością, radością latania, świetnie koziołkował i miał doskonały zmysł orientacji. Również inne opisy są zbieżne z tą oceną: "Jeszcze z oddalenia 3-4 mil odnajdywały drogę do domu.(…)W każdym stadzie były wzorcowe wywrotki, które szybko i zwinnie robiły w powietrzu potrójne i poczwórne koziołki bez zbaczania ze swojego toru lotu czy oddzielenia się od stada. Latały godzinami w zwartej grupie"1); "Pewien hodowca o nazwisku Tessner, który zmarł w 1884 roku mając 72 lata, posiadał stado bardzo wysokolotnych Barwnogłówek Poznańskich. Wzbijały się one często powyżej chmur i wtedy często także ginęły"2). Prawdopodobny wygląd dawnych Barwnogłówek Poznańskich, widać na fotografii zamieszczonej w The Pigeon z roku 1986. Na tej fotografii, zrobionej w Chicago w 1940 roku widać średniodziobego gołębia o nazwie "Posen Colored Head". Najprawdopodobniej, barwnogłówki trafiały do tego największego skupiska Polaków w USA i z braku dopływu "krwi" innych ras nie zmieniły się tak jak w swojej ojczyźnie. Zdarzenie takiego przepływu gołębi do USA opisuje poznański hodowca J.Raczyborski (1913)2), co cytuje w swoim artykule Heinz Hapschafer(1966)3): " Panowie Ferdynand i Robert Lange, którzy emigrowali przed 50 laty (w roku 1863 przyp.autora) do USA, hodowali barwnogłówki niebieskie i żółte. Zabrali ze sobą kilka par barwnogłówek w różnych kolorach do USA".
J. Raczyborski podał także inne informacje o hodowli Barwnogłówek Poznańskich w tamtym okresie: " Dobrze pamiętam, kiedy jako 18-letni chłopak w okresie przed rokiem 1860, w rodzicielskim domu hodowałem Barwnogłówkę Poznańską.(…) Jako młody chłopiec widziałem u (nieżyjącego od kilku lat mistrza kamieniarskiego) pana Serwi przy ulicy Rycerskiej, żółte Barwnogłówki Poznańskie.(…) Gołębie wspomnianego hodowcy latały bez przerwy 2-3 godzin.(…) Inny hodowca, mistrz obuwniczy Kenschner z ulicy Św. Marcin, posiadał przeważnie czarne Barwnogłówki Poznańskie.(…) Na Chwaliszewie były duże stada Barwnogłówek Poznańskich. Tam mieszkali hodowcy: mistrz piekarski Leszner, mistrz ślusarski Andrzejewski, Weinkauf i inni. Poza tym na Wielkich Garbarach mistrz kowalski Bottcher, który hodował przeważnie czerwone Barwnogłówki Poznańskie.(…) Na Małych Garbarach mistrz blacharski Taube.(…) Dalej przypominam sobie kupca pana Gałężewskiego.(…) Jednym słowem w tamtych czasach Poznań miał, w co 6-8 domu dachy obsiane Barwnogłówką Poznańską".
Na kopii zdjęcia z 1916 roku zrobionego w "Atelier Apollo", w Poznaniu, widać jeszcze gołębia prawie średniodziobego, ale już wyraźnie dążącego w kierunku krótkodzioba. Jeden z ptaków ma niepożądane "skarpetki" na skokach, na skutek dopływu genów obcych ras.
Więcej polskich śladów w hodowli Barwnogłówki Poznanskiej można znaleźć po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, ponieważ wtedy zaczęły powstawać różnorodne polskie organizacje zrzeszające hodowców i umożliwiające pokazywanie barwnogłówek na wystawach.
Na I Wszechpolskiej Wystawie Drobiu, Gołębi i Królików, która odbyła się w dniach 24-26 listopada 1922 roku, w Warszawie, swoje Barwnogłówki Poznańskie pokazali: Stefan Godurkiewicz, Paweł Behrendt, Władysław Mankus, A. Kellerman, Józef Książkiewicz, oraz Donat Stabrowski Prezes Towarzystwa Ornitologicznego w Poznaniu - wszyscy z Poznania i Franciszek Mitranowski z Warszawy.
Do hodowców mających Barwnogłówki Poznańskie jeszcze przed 1939 należeli także: Marian Lehnert - cukiernik z Poznania, który przetrzymał swoje gołębie przez okres zawieruchy wojennej, Jan Szymandera, który swoje barwnogłówki wystawiał również w 1935 roku w Berlinie, oraz Mieczysław Gendera i Marian Jachowski.
Po 1945 roku do grona hodowców Barwnogłówki Poznańskiej należeli miedzy innymi: Jan Szymandera, Władysław Mankus, Marian Lehnert, Mieczysław Gendera, Marian Jachowski i Stefan Wojciechowski.
Na poznańskiej wystawie w 1949 roku swoje barwnogłówki pokazali: Jan Szymandera, Marian Kaczmarek, Władysław Mankus, Marian Jachowski, Marian Lehnert, Stanisław Szymański, Stefan Wojciechowski. W sumie pokazano 44 Barwnogłówki Poznańskie w różnych kolorach rysunku upierzenia.
Następnie do hodowców Barwnogłówek Poznańskich dołączyli: Andrzej Gałężewski, Marian Sołtysiak, Florian Buszka, Stanisław Nowak, Leon Sziłajtis i Kazimierz Grek. Na wystawach w Polsce pojawiały się także takie nazwiska hodowców Barwnogłówki Poznańskiej jak: Paweł Lis, Grzegorz Kęsy, Władysław Kijak, Jan Michalski, Marian Nowak, Józef Kaczmarek, Ryszard Nowakowski, Jan Stachowiak, Maciej Koliński, Jerzy Szmyt, Andrzej Rutkowski, Wojciech Spychała, Rajmund Pałysiewicz.
Nasze barwnogłówki były także prezentowane na zagranicznych wystawach. Paweł Lis wystawiał 3 sztuki tych gołębi na międzynarodowej wystawie Intertau w Sofii 1987 roku, a Maciej Koliński pokazał 6 sztuk na wystawie w Hannowerze 1999 roku, uzyskując bardzo dobre oceny, w tym 96 hv i zwyciężając w tej rasie. Barwnogłówki Poznańskie były wystawiane również na innych wystawach zagranicznych, jak choćby w Paaren (Niemcy), w Wells (Austria), oraz Brnie (Czechy), lecz tam nie uczestniczyły w bezpośredniej konfrontacji z innymi gołębiami tej rasy.
Poza Wielkopolską, rasa ta nie znalazła bardzo dużej popularności, częściej natomiast można ją było spotkać we wschodnich i zachodnich Niemczech. Po wojnie popularyzowali ją tam hodowcy tacy jak Fischer, Gunther, Heerklotz, Brandt. Obecnie na wystawach niemieckich pojawiają się gołębie z trzech hodowli: Hansa Brömse, Dietera Schäniga i Gerda Schulera. Pojedyncze hodowle tej rasy spotkać można także w Holandii i Austrii.
W Polsce natomiast do grona hodowców tej rasy należą: Maciej Koliński, Wojciech Spychała, Jan Stachowiak, Paweł Lis, Jerzy Bogacz i Jerzy Szmyt. Barwnogłówki Poznańskie można spotkać również u innych hodowców, ale w niewielkich ilościach.
Opracował Maciej Koliński